Jak z sukcesem prowadzić firmę szkoleniową? Małgorzata Kamińska

48

Małgorzata Kamińska Prime Mentor i Dom relacji.

W dzisiejszym Przepisie na biznes odpowiedź Gosi na pytania związane z jej działalnością. Gosia prowadzi dwa projekty w ramach jednej firmy: Prime Mentor – firma szkoleniowa rozwój biznesu oraz Dom relacji – rozwój osobisty.

 

Czas realizacji: 8 lat

Przygotowanie: kilka lat pracy trenerskiej dla korporacji – szkolenia wewnętrzne, współpraca w ramach projektu unijnego jako ko-trener

1. Jak długo prowadzisz swoja firmę i w jakiej branży?

Firmę Prime Mentor tak całkiem sama prowadzę od 4,5 roku, od lutego 2012, wcześniej założyliśmy ją z mężem w 2008 roku, kiedy jeszcze ja pracowałam na etacie i byłam trenerem wewnętrznym. A klientów zewnętrznych poza moją etatową pracą mam od 2006 roku. To firma szkoleniowa. Oferuję biznesowi usługi trenerskie – w przypadku stałej współpracy i taką mam umowę z Orange np., innym klientom usługi organizacji szkoleń, czasami sama je także prowadzę, czasami zlecam trenerom lepszym ode mnie w danej specjalizacji.

2. Gdzie i w jaki sposób pozyskiwałaś pierwszych klientów?

Nie wiem czy pamiętasz 2006 rok. Na rynku szkoleniowym nie wiele się działo, za to pojawiły się pierwsze unijne dotacje na szkolenia, ogromne pieniądze na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw. Mój znajomy, który miał już wtedy doświadczenie, wykształcenie, był wykładowcą na prywatnej uczelni, został zaproszony do ogólnopolskiego projektu szkoleniowego jako trener a mnie zaprosił jako ko-trenera. Prowadziłam jeden moduł szkoleniowy i uczyłam się. Można powiedzieć, że od 2006 nie miałam za bardzo urlopu…
Tak zdobywałam doświadczenie, pierwszych klientów. Potem przyszły kolejne projekty i pracowałam już jako trener. Ciągle mając etat i ciągle robiąc to podczas urlopu lub w weekendy. Moje dziecko miało wtedy od 2-5 lat. W 2009 roku odeszłam z etatu.

31

3. Jaki czas minął od otworzenia biznesu do pierwszych zarobionych przez Ciebie pieniędzy?

Trudno powiedzieć, bo pracując jednocześnie na etacie i prowadząc szkolenia w projektach EFS budowałam markę, zbierałam doświadczenie i zarabiałam. Zmęczenie było ogromne, ale było warto. Warto, bo kiedy w 2009 roku przestałam być na etacie od razu miałam klientów i minimum 10 dni szkoleniowych w miesiącu zajętych, kto szkoli to wie, że to dużo.

4. Jak finansowałaś okres, w którym nie miałaś jeszcze dochodu, a koszty były (jakie to były koszty)?

Wtedy mnie to nie dotyczyło. Zasada oszczędzania się przydaje. Idzie mi z tym słabo, ale wielokrotnie się przekonałam, że trzeba i warto. Pierwszy raz, kiedy nagle zmarł mój mąż – nie pracowałam przez jakiś czas. Każdego roku są też wakacje – czas mniejszej ilości szkoleń, albo styczeń, luty. Szkolenia są sezonowo i trzeba zarabiać wtedy, kiedy są, odkładać na inne konto, wyznaczyć sobie limity na wydatki prywatne. Ja mam dwa konta: firmowe i prywatne, wypłacam sobie pensję.

Każdego roku mam takie miesiące, kiedy nie mam wystarczającego dochodu na opłaty stałe: leasing samochodu, ZUS, podatki, Vat, utrzymanie mieszkania, prąd, telefon itp., to, co każdy. Finansuję wtedy z oszczędności.

A konkretnie: każdego miesiąca 10-15% odkładam na inne konto, to moja „skarpetka”. Do tego konta nie mam nawet karty. Osobno, na subkoncie odkładam VAT. Pamiętam, że to nie moje pieniądze, więc każdego 25-tego nie mam problemu z przelewem na konto US. Przed długi czas, chyba 2 lata prowadziłam dokładny spis wydatków, spisywałam każdy paragon i rachunek, więc wiem ile dokładnie potrzebuję na codzienne życie, czyli wiem, jaką sobie wypłacić pensję na konto prywatne.Każdego miesiąca odkładam także na inwestycje biznesowe: rozwój własny, reklamę, konsultacje, itp.

5. Po jakim czasie zaczęłaś generować przychód, który pozwalał Ci opłacić wszystkie koszty firmy?
Trudne pytanie.
Teraz się nad tym zastanawiam, kiedy otwieram Dom Relacji, mam już koszty domeny, strony, grafika, fotografa, reklam na FB, kursów…
A kiedy zacznę zarabiać? Mam nadzieję, że w styczniu.
Myślę, że kiedy startujesz w branży, pewnie zależy w jakiej, ale od momentu startu potrzebujesz 6 do 12 miesięcy. Ja zaczęłam w styczniu 2016 i liczę, że 2017 wygeneruje przychód z Domu Relacji.

6. Ile czasu dziennie/tygodniowo pracujesz?

Praca trenera to szkolenie, dojazd na nie i nauka własna, rozwój, teraz dodatkowo Dom Relacji, a jeszcze ogarniam faktury, rachunki, organizuję sobie podróże, córce i sobie czas wolny, czasami pracuje 10 godzin dziennie, czasami 8 a czasami tylko 6.

Przy rozkręcaniu biznesu trzeba poświęcić więcej czasu, mój Prime Mentor działa już bez większego poświęcania mu czasu, zbudowałam dobre relacje z klientami, znają mnie i sami dzwonią i pytają o możliwość szkolenia.
Jeśli myślisz, że wystarczy 4-6 godzin dziennie, to nie prawda. Pozyskiwanie klientów przy starcie to PODSTAWA, a to zabiera czas.

7. Ile czasu dziennie/tygodniowo pracowałaś zanim zaczęłaś zarabiać?

Zarabiam od samego początku bo miałam relacje z klientami.

8. Jakie formy promocji swojego biznesu stosujesz?

Prime mentor tylko rekomendacje i jest wystarczająco pracy, więcej nie dam rady, 12-14 dni w miesiącu to bardzo dużo.

Przy Domu Relacji, który startuje na razie uczę się mediów społecznościowych, rozpowiadam znajomym, zamierzam nawiązać kontakty i współpracować z innymi biznesami.

9. Jakie 3 najważniejsze cechy/umiejętności posiadasz, które według Ciebie przyczyniły się do Twojego biznesowego sukcesu?

Jestem rzetelna, skoncentrowana na celu i na relacjach z ludźmi.

10. Co doradziłabyś początkującym, ale też kobietom biznesu, które już od jakiegoś czasu budują swoje firmy, by zaczęły czerpać satysfakcję osobistą i finansową?

Daleka jestem od dawania rad 🙂
Moja satysfakcja z pracy, z życia pojawiła się wtedy, kiedy dowiedziałam się KIM JESTEM i czego JA chcę. Dlatego teraz napisałam warsztat „Odnaleźć siebie w sobie”, który będzie dostępny on-line na początku roku 2017

Widzisz?
Promocja 🙂

Tak na poważnie, moja satysfakcja z pracy i z życia pojawiła się po uświadomieniu sobie kim jestem i czego w życiu chcę, co jest moją wartością, zaczęła się pojawiać wraz z poczuciem własnej wartości.
I do tego namawiam. Do pracy nad swoim własnym JA

A potem do pracy nad poszukiwaniem klientów i reklamą swojego biznesu.

Moje rady w punktach:
1. Dowiedz się kim jesteś, czego chcesz, jakie masz marzenia, cele, swoje mocne strony
2. Zbuduj właściwe poczucie własnej wartości
3. Nie bierz wszystkiego tak na poważnie
4. Śmiej się
5. Buduj relacje z ludźmi

Małgorzata Kamińska – codzienn10ie jestem MAMĄ, to moja najważniejsza życiowa rola, jestem mamą nastoletniej córki i na relacji z nią zależy mi najbardziej, od lat podziwiam jej kreatywność, odwagę i zaangażowanie w różne pasje, uczę się od niej radości, miłości i prostych rozwiązań

zawodowo jestem TRENEREM, coachem, doradca i konsultantem, od 15 lat wpieram ludzi biznesu w rozwoju ich kompetencji, podpowiadam firmom rozwiązania związane z strategicznym zarządzaniem ludźmi, projektuję procesy rozwojowe, piszę warsztaty i szkolenia 

inspiruję do zmiany, podpowiadam, zachęcam i pokazuję przykłady, pracuję zgodnie z starym chińskim powiedzeniem, że nauczyciel przychodzi, kiedy uczeń jest gotowy…

szanuję uczestników szkoleń i daję im przestrzeń do rozwoju i w ich własnym tempie i czasie

to właśnie moi uczestnicy zwrócili mi uwagę, że przecież teorie, o których mówimy w biznesie, doskonale sprawdzają się także w domu i zainspirowali mnie do zbudowania Domu Relacji

i wreszcie jestem SOBĄ, po pracy w moim Domu uwielbiam popołudniową kawę na słonecznym balkonie z dobrą książką, czytam o relacjach, ludziach, miejscach, podróżach, także tych w głąb siebie i do 4 lat jestem w fascynującej podróży odkrywania siebie w sobie

możesz mnie spotkać nad morzem, jeziorem, stawem, uwielbiam wodę i żeglowanie

jestem też niezłą kucharką, od moich współbiesiadników otrzymałam medal za potrawy kuchni włoskiej, a od córki za ryż z indykiem i warzywami z miodowo czosnkową nutą : -)

moje miejsca w sieci: 

www.domrelacji.pl

https://www.facebook.com/DomRelacji/