Czego od Pana Barmana nauczyć się można…

Taka sytuacja z życia wzięta…

Stanęłam przed obliczem barmana – nie mając pojęcia co zamówić. Na pytanie „Co mogę dla Pani przygotować?” odpowiedziałam: „NIE WIEM… Niech mnie Pan zaskoczy…”

Mogło to zabrzmieć jak kokieteria, jednak od kokieterii toto daleko leżało – wiedziałam, że mam ochotę na coś dobrego, jednak nie potrafiłam się zdecydować. Więc… Odpowiedzialność zrzuciłam na uprzejmego barmana.

Pan Barman – nie zważając na to, że za mną zaczęła ustawiać się kolejka osób, których mimika była w bardzo szerokim zakresie – zważając na to, że muszą czekać. Aż poczułam się trochę nieswojo… Jednak Pan Barman zaczął prowadzić monolog dostępny uszom wszystkich czekających – przetykając go co jakiś czas pytaniami do mnie – na które oczywiście udzielałam odpowiedzi. A monolog ów brzmiał mniej więcej tak:

„Żeby Klient był zadowolony z tego, co ode mnie dostanie – muszę go poznać. Porozmawiać, popytać o różne rzeczy – niektórym się to wydaje dziwne, jednak znajomość Klienta jest kluczowa, jeśli ma on być zadowolony. Pani mi powie jakiej muzyki słucha, gdzie Pani lubi spędzać wakacje, co jest Pani pasją – to mi bardzo pomoże. Jeśli Klient nie ma sprecyzowanych oczekiwań oczywiście. Bo jeśli ma – to już zupełnie inna historia. A że niby łatwiej? Pewnie i łatwiej, ale większym wyzwaniem jest – tak jak Pani powiedziała – zaskoczenie Klienta – bo wtedy muszę dać mu więcej, niż się spodziewa – a do tego muszę rozmawiać. Poza tym przyjemniej jest poznawać ludzi dla Których się pracuje, dla których się coś robi. Czasami nie jest to łatwe, jednak Kiedy Klient jest zadowolony i wraca do mnie ponownie – wiem, że było warto i mam niesamowitą satysfakcję. Nie dosyć, że z tego iż dobry jestem w tym co robię, ale też i z relacji jakie potrafię z ludźmi budować…”

bar-731903_1280

Pan Barman skomponował mi najpyszniejszego drinka jakiego kiedykolwiek piłam 🙂 Byłam trochę zmieszana tym, że za mną ustawiła się kolejka, jednak wyrzuty sumienia poszły na bok, kiedy odchodząc usłyszałam pana, który stał za mną: „To ja też poproszę o zaskoczenie. Takie wyjątkowe. Tylko DLA MNIE” 😉

Aleksandra Jarmużek