A miało być tak pięknie… – buduj swój biznes na faktach.

Tak wiele kobiecych biznesów upada w przeciągu kilku miesięcy od zarejestrowania firmy, ponieważ biznesy te są zbudowane na hipotezach i domysłach. Firma budowana na hipotezach i domysłach z góry skazana jest na porażkę, dlatego tak ważne jest budować swój biznes w oparciu o twarde fakty.

Historia

Wioleta w dniu 1 marca poszła zarejestrować swoją działalność. Podczas urlopu macierzyńskiego postanowiła założyć firmę i nie wracać już na nielubiany etat. Kiedy jej córeczka spała ona wytwarzała biżuterię. Postanowiła, że zanim uruchomi swój pierwszy sklep internetowy, zgromadzi bardzo dużą ilość różnych wyrobów, tak żeby klientki miały w czym wybierać. Zainwestowała dużą sumę pieniędzy w elementy do wyrobu biżuterii oraz niezbędne narzędzia, których jej brakowało przy realizowaniu swojej pasji, kiedy była ona wyłącznie hobby.

Przez pierwsze 2 miesiące cały czas w chwilach, gdy tylko jej córeczka pozwalała jej na to, wytwarzała swoje ozdoby. Wciąż uważała, że ma ich za mało, by ruszyć ze sprzedażą.  Blokował ja też strach przed tym czy nie zostanie wyśmiana i skrytykowana, dlatego wciąż odkładała tworzenie sklepu internetowego i wprowadzanie do niego produktów. Jednocześnie przez te 2 miesiące wygenerowała wysokie koszty, w postaci zamrożonych w swoich wyrobach pieniędzy, ZUSu, który nie pyta czy masz czy nie, płacić trzeba oraz opłat związanych z zakupem domeny i hostingu, a także lepszego aparatu niż ten co posiada w swoim telefonie komórkowym.

Po tych dwóch miesiącach maż zaczął się niecierpliwić, ponieważ koszty prowadzenia działalności przez Wioletę były pokrywane z budżetu domowego przeznaczonego na codzienne życie, rachunki, zobowiązania. Doszło nawet między nimi do kłótni, ale Wioleta obiecała, że zacznie już sprzedawać i żeby mąż wykazał się cierpliwością przez jeszcze tylko jeden miesiąc.

Ten miesiąc Wioleta poświęciła na tworzenie sklepu internetowego, robieniu zdjęć, umieszczaniu produktów w sklepie, wycenianiu, itd. Kiedy sklep był już gotowy z drżącym sercem zaczęła modlić się o jak najszybszą sprzedaż, ponieważ nie mogła już nie zarabiać. presja była ogromna. ZUS, mąż no i jej ambicję. MUSIAŁA zacząć zarabiać teraz, natychmiast, bezzwłocznie…

Gorączkowo zaczęła poszukiwać rozwiązań swojego problemu – braku sprzedaży. Potajemnie, żeby nie wkurzyć jeszcze bardziej męża wykupiła szkolenie z technik sprzedaży. Jednak zabrakło jej odwagi i czasu, żeby wprowadzić wiedzę w czyn. W związku z tym uznała, że ten kurs jest do bani. Pożyczyła pieniądze od mamy i rozpoczęłam błyskawiczny kurs, po którym w przeciągu kilku dni miała sprzedawać w ilościach hurtowych. Na obietnicach się skończyło…

A miało być tak pięknie… W jej wyobraźni była pewną siebie, zarabiająca kobietą biznesu, która zajmuje się tworzeniem biżuterii, czyli tym co lubi najbardziej, a cała sprzedaż idzie sama. Była przekonana, że od pierwszych dni, jej wyroby zaczną sprzedawać się w ilościach przekraczających najśmielsze oczekiwania, a ona tak jak niektóre kobiety, które chętnie podgląda w sieci, odniesie wielki sukces. Przecież tak sobie to wyobraziła i w dodatku cały czas, zgodnie ze wskazówkami kilku coachów, była pełna pozytywnych myśli. Niestety domysły w zderzeniu z rzeczywistością okazały się bolesne.

Kiedy gotowa była poddać się, trafiła na reklamę webinaru dotyczącego budowania zarabiającej firmy. Webinar był bezpłatny, więc bardzo się ucieszyła. Długów miała już wystarczająco dużo. A czego dowiedziała się podczas tego webinaru?

Firmę należy budować na faktach!

  1. Grupa docelowa, cechy produktu, cena i wiele innych założeń wynikających z wizji przyszłej firmy to tylko hipotezy, domysły, które nie oznaczają niczego innego jak zgadywanie czy wróżenie z fusów. Każde założenie, każde wyobrażenie w postaci avatara idealnego klienta, propozycji cen czy cech produktu, jak choćby wygląd, należy zweryfikować z rzeczywistością. Tak, żeby domysły zamienić w fakty.
  2. Zamienianie domysłów w fakty odbywa się poprzez rozmowy z klientami. W tym celu należy wyjść do ludzi. Opuścić wygodny biurowy fotel czy milusińską pracownię, ruszyć tyłek i iść tam gdzie znajdują się klienci. Tam gdzie pracują, odpoczywają, spędzają czas. Należy zapytać potencjalnych klientów czy właśnie o to im chodzi. Czy pomysł na biznes rzeczywiście jest tak genialny, jak sobie to wymyśliliśmy i czy produkty, które najchętniej byśmy cały czas wytwarzali są naprawdę tym, czego oczekują. Zapytać o wszystko co sobie wyobraziliśmy po to, żeby dać klientom dokładnie to, czego pragną, tam gdzie chcą to kupować i umożliwić im zakupy w takiej formie jak tego oczekują. A nie to, co nam się wydaje. Właśnie po to, żeby z sukcesem sprzedawać, a nie wciskać.
  3. Numer ewidencyjny działalności gospodarczej to nie firma. Budowanie zarabiającej firmy to wieloetapowy proces, który przeprowadzony prawidłowo, krok po kroku gwarantuje sprzedaż i satysfakcję z biznesu. Rejestracja firmy powinna się odbyć w momencie, kiedy ma się stworzony model biznesowy, konkretny feedback od potencjalnych klientów, minimalnie satysfakcjonujący produkt, który można zacząć sprzedawać w niedoskonałej formie i ulepszać w trakcie sprzedaży, inwestując pieniądze na jego doskonalenie z przychodów firmy, a nie z wypłaty męża czy pożyczki od przyjaciółki.
  4. Budowanie firmy na faktach to dokładna odpowiedź na prawdziwe potrzeby, problemy i oczekiwania klientów, a nie wymyślone przez nas samych. Zatem proces budowania zarabiającej firmy w największym stopniu opiera się na badaniach rynku (5 kroków do prawidłowego przeprowadzenia badania rynku), na rozmowach z klientami, na pytaniu ich o wszystko, co związane z Twoją wizją biznesu, firmy, produktów, cen, problemów, potrzeb, pragnień. Zamienianiu domysłów w fakty!

Wioleta po webinarze postanowiła zamknąć działalność. I tak musiałaby to zrobić, bo maż nie zgodził się dalej finansować wymysłów żony. Oraz zacząć budowanie zarabiającej firmy od początku. Krok po kroku i w prawidłowej kolejności, a nie od dupy strony. Dołączyła do Smart Business Academy i dzisiaj cieszy się niewielką, ale przynoszącą dochody, firmą.

Vika